Gdzie się podziała magia?

http://ksiazkoville.blogspot.com/2014/11/gdzie-sie-podziala-magia.html
Kiedyś przygotowania do nadejścia zimy i świąt były prostsze. Mikołaj zostawiał prezenty przy łóżku, parę dni później lepiło się pierwszego bałwana, ubierało choinkę i włączało płyty z kolędami, i już dostrzegalne były wyraźne zmiany.

A później dorośliśmy.

Non omnis moriar

http://ksiazkoville.blogspot.com/2014/11/non-omnis-moriar.html
Wszystkich Świętych, zaduszki, czas rozmyślań. O śmierci, o życiu po życiu, o omawianych na języku polskim "Dziadach" - tam zastosowane przez Mickiewicza horacjańskie motywy są nad wyraz widoczne. "Nie wszystek umrę", pomnik chwały i te sprawy. Chyba każdy twórca pragnie w dziełach zawrzeć cząstkę siebie, i chyba każdy świadomy swego talentu chce dać się poznać przyszłym pokoleniom. I wysoce prawdopodobne jest, że taki właśnie był cel Charlotte Bronte.

Kto udaje "Bogów", czyli o Relidze i ludziach bez serca

http://ksiazkoville.blogspot.com/2014/10/bogowie.html
"Nie ma już dobrych polskich filmów" - nie da się ukryć, tego typu słowa padają z ust coraz większej liczby osób, zwłaszcza w okolicy premier kolejnych żałosnych produkcji utrzymanych w pseudokomediowym tonie. Ale od czasu do czasu trafia się też film, który - pomimo pochodzenia - cieszy się ponadprzeciętnym zainteresowaniem. Czy to na temat dziwnych nastolatków (Sala samobójców), historii (Kamienie na szaniec, Miasto 44), czy... No właśnie.

Blogowe szczęście

http://ksiazkoville.blogspot.com/2014/10/blogowe-szczescie_19.html
Mówią, że blogowanie szczęścia nie daje. A może to o pieniądzach było...? W każdym razie: nawet jeśli zdarza mi się nie pisać przez miesiąc z powodu braku czasu czy chwilowego zaniku zdolności sklecenia kilku względnie sensownych zdań, wciąż coś mi przypomina, że nie mogę ot tak sobie zaniedbać bloga. Czy to maile, czy fejsbukowe wiadomości, komentarze, miłe słowa face to face, przesyłki... Powodów do szczęścia miałam ostatnio kilka.