niedziela, 13 kwietnia 2014

Kroniki Klary Schulz. Sprawa pechowca - Nadia Szagdaj

http://ksiazkoville.blogspot.com/2014/04/kroniki-klary-schulz-sprawa-pechowca.html

Kryminał w wersji retro to obecnie jeden z coraz bardziej docenianych w Polsce gatunków. Zarówno przez czytelników, jak i autorów, którzy - na szczęście - zaczynają dostrzegać zainteresowanie opowieściami detektywistycznymi o akcji umiejscowionej w dawnych realiach i podnoszą poprzeczkę Markowi Krajewskiemu. Sama znałam dotychczas kryminały z tłem historycznym, które wyszły spod pióra mężczyzn, z moich obserwacji wynika, że panie wolą jednak trzymać się współczesności. Jednym z nielicznych wyjątków w tej kwestii jest Nadia Szagdaj. Jak radzi sobie z gatunkiem?

wtorek, 8 kwietnia 2014

Dopóki śpiewa słowik - Antonia Michaelis

Lubię złożone historie, zagadkowe opowieści wymagające od czytelnika większego intelektualnego wysiłku niż chociażby rozwiązanie układu równań. Lubię obserwować starania autora, by mnie nabrać, namieszać w głowie i sprawić, żebym zwątpiła w swoje zdolności logicznego rozumowania i rozgryzania, o co tak naprawdę w książce chodzi. Ale może bez przesady...

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Dwutygodnik sznurkowy #5

http://ksiazkoville.blogspot.com/2014/04/dwutygodnik-sznurkowy-5.html

Miałam nadzieję znaleźć 10 linków wartych polecenia, przez minione dwa tygodnie dodawałam kolejne strony do zakładek, a koniec końców ten czas okazał się wyjątkowo ubogi w ciekawe odkrycia. Przedstawiam zatem 6 "sznurków" - mniej niż zwykle, ale oczywiście wszystkie warto otworzyć i poczytać.

czwartek, 3 kwietnia 2014

Stosisko nr 12

http://ksiazkoville.blogspot.com/2014/04/stosisko-nr-12.html

Kocham stosy. Uwielbiam je podziwiać, kompletować, ustawiać, komentować. A już najbardziej lubię stopniowo zmniejszać ten "do przeczytania" i ustawiać książki na drugim, pt."już przeczytane". Ostatnio stos prezentowałam w ubiegłym roku, a od tamtej pory przybyło do mnie parę książek. Co prawda ich nabywanie mocno ograniczyłam na rzecz wersji ebookowych, ale i te papierowe, ułożone chyba trochę wbrew prawom fizyki (czego dowodem jest trzykrotna książkowa lawina) cieszą moje oczy.:)

Zacznę może od ogromnej książki, która na pewno rzuciła Wam się w oczy - "Biologia" Campbella po prostu musiała się tu znaleźć, bo choć recenzji z dość oczywistych powodów nie przewiduję, to ten cudowny nabytek, jedną z najlepszych książek w mojej biblioteczce, po prostu musiałam uwiecznić na zdjęciu.:) Powyżej mamy "Mroczne umysły" Alexandry Bracken - finalny egzemplarz niesamowitej powieści od Wydawnictwa Otwartego, chociaż mamy dopiero kwiecień, to już z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że ta pozycja na pewno okaże się dla mnie jedną z najlepszych przeczytanych w roku 2014. Później "Tak wygląda szczęście" Jennifer E.Smith, czyli fajna, niegłupia powieść młodzieżowa, obok zaś "Wieczorem w Paryżu" Nicolasa Barreau - kolejna prawdziwa perełka. Jeszcze nieprzeczytany "Dom tajemnic" Loreny Martin D., obok kryminały Nadii Szagdaj o prywatnej detektyw Klarze Schulz: "Sprawa pechowca" i "Zniknięcie Sary", pierwszy tom przeczytałam już jakiś czas temu, drugi na razie oczekuje na swą kolej, koło niego mamy natomiast książkę, którą dziś zaczęłam czytać, "Przyzwoitkę" Laury Moriarty, kolejną pozycję z serii beletryzowanych biografii Bukowego Lasu. To coś w twardej okładce obok, "Dopóki śpiewa słowik" Antonii Michaelis od wydawnictwa Dreams jest prawdopodobnie jedynym słabym "cosiem" w tym stosie, tak żałosnym, że nawet nazwanie go powieścią wydaje się niezasłużone.
Pół piętra niżej: oczekujące na swą kolej "Na Pragę nie wrócę" Elżbiety Wichrowskiej, a także przeczytane już "Wichrowe Wzgórza" oraz "Lokatorka Wildfell Hall" sióstr Bronte, absolutnie niesamowite książki! Obok "Władca Pierścieni", czyli najpiękniejsze jednotomowe wydanie w najlepszym tłumaczeniu: zażyczyłam sobie i dostałam na święta, co jakiś czas przechodzę sobie nieopodal tej książki, ale wciąż boję się ją otworzyć i zacząć czytać, może do wakacji się przełamię. Następnie "Easylog" Mariusza Zielke - niezły thriller korporacyjny, "Joy" Jonathana Lee - specyficzna obyczajówka, a także "Maybelline" Sharrie Williams i Betty Young - przecudowna, rozbudowana biografia, o której wciąż opowiadam wszystkim naokoło, tylko jakoś do zrecenzowania jeszcze nie potrafię się zabrać.
Wyżej znajdują się cztery książki nabyte przez moją mamę, które, mam nadzieję, i mnie przypadną do gustu: "Drugi oddech" Philippe Pozzo di Borgo - książkowy pierwowzór filmu "Nietykalni", "Serce pełne kłamstw" Ann Rule - coś w rodzaju kryminału na podstawie prawdziwej historii, "Tajemniczy uśmiech" Nicci French - kolejna powieść niezłego pisarskiego duetu, a także "Pierwsza dama" Davida Baldacci, czyli powieść, do której jakoś na razie nie jestem przekonana i w zasadzie nie wiem, czy kiedykolwiek ją przeczytam. A poniżej "Smaczne życie Charlotte Lavigne" autorstwa Nathalie Roy - smakowita i przeurocza obyczajówka, a także dwa egzemplarze ("szczotka" i finalny) "Nie traćmy ani chwili" Jill Mansell, czyli pisarki, którą absolutnie uwielbiam.:)

Tradycyjnie już: czytaliście? Polecacie? Odradzacie?

wtorek, 25 marca 2014

Moja ulubiona książka

http://ksiazkoville.blogspot.com/2014/03/moja-ulubiona-ksiazka.html

 - Okay - powiedział, gdy minęła cała wieczność. 
- Może "okay" będzie naszym "zawsze". 
- Okay - zgodziłam się.

Jest taka książka, o której wzmianka rzuciła mi się kiedyś w oczy, a gdy ujrzałam jej piękną okładkę w empiku, wiedziałam, że warto zdjąć ją z półki i podreptać do kasy, a następnie, już w drodze do domu, rozpocząć lekturę. Początkowe zdania utwierdziły mnie tylko w przekonaniu, że to była bardzo dobra decyzja. Pierwszy rozdział - że tej powieści nigdy w życiu nie zapomnę. Początkowo czułam podziw - dawno żadna książka nie wydała mi się tak idealna, uwielbienie przyszło po kilku rozdziałach. Ale jej prawdziwą wartość doceniłam dopiero w połowie, po prostu zakochiwałam się w "Gwiazd naszych wina" tak, jakbym zapadała w sen: najpierw powoli, a potem nagle i całkowicie.

poniedziałek, 24 marca 2014

Dwutygodnik sznurkowy #4

http://ksiazkoville.blogspot.com/2014/03/dwutygodnik-sznurkowy-4.html

Jak to bywa na blogu co dwa tygodnie, przygotowałam dla Was dwutygodnik sznurkowy - o dziwo, dziś niemal w całości książkowy. Planowałam wprawdzie jakieś urozmaicenia, ale koniec końców przedstawiam listę dziesięciu linków mocno powiązanych z literaturą. Przyjemnej lektury!